O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Forumy ;-)
Praca
Prawo
Radio
Rozkłady jazdy
Słowniki
W wolnym czasie
|
piątek, 30 maja 2008
Daję znać
Dla tych co śledzili - nadal cisza. Ot, instytucje sobie mogą wszystko przedłużać w nieskończoność aby wysrać papierek, na który odpowiedzieć można w góra 7 dni. A poza tym to na nudę nie mogę narzekać. Natomiast osoby związane ze sprawą bardzo proszę aby się zwyczajnie ode mnie odpierdoliły, skoro i tak zeznawać nie będą. A co do mediów - poletko krajowe wygląda tak samo jak nasze "gwiazdy" fotografujące się na już pustym dywanie w Cannes. Niemniej jednak różne takie nazwiska dzwoniące do bab w urzędach cośtam zrobiły. Witana jestem pokłonami oraz ogólną sraczką (i tak wiadomo, że wniosę skargę). A historii już mam kolejną czapkę do opisania - o prokuraturze, która szukała i nie znalazła, o podawaniu na tacy ślepym, o złośliwości rzeczy martwych, o zasadzie "oko za złamany paznokieć", o kretynkach wpierdalających eklerki przez 8 godzin, o instytucjach pożytku publicznego, które są w Monitorze ale w urzędzie ich nie ma tylko dlatego, że ja chcę przekazać podatek, o dobrych i złych prawnikach, o tym, jak niektórzy się nie zmieniają, o tym, że jestem beznadziejna, o pomocy innym, o robieniu z siebie wariata, o rodzinie, która wpierw zaserwowała mi kopa w dupę a potem dokonywała aktów heroizmu, trochę o pracy, ze szczególnym uwzględnieniem zasad dla tych co na stołkach, o tym, jak niektórzy myślą, że występowałam w "Tańcu z gwiazdami", o ogólnym dole i nieopanowanej radości, o tym, że gnojenie innych zaczyna mi sprawiać przeogromną satysfakcję, a na koniec o tym, jak w tym wszystkim znaleźć idealnego faceta i wychodzi mi taka podrasowana Pattersonem Grochola :-D A w ogóle to są truskawki. Tego mi nie zabiorą. I dzięki za słowa wsparcia. To jeszcze nie koniec. Bye.
sobota, 16 lutego 2008
Wyjaśniając
Gdyby ktoś nie zauważył, zarzuciłam pisanie tego bloga na rzecz przewalania się miłymi zdaniami z paroma instytucjami i nie chcę nikogo zanudzać treścią odwołań, zażaleń i skarg. Do momentu "wóz lub przewóz" jakoś nie czuję potrzeby uzewnętrzniania swych przemyśleń. Jak na razie zaliczam zbyt wiele odchyłów, ataków histerii, wisielczego humoru na przemian z szałem aby skupiać się na pisaniu czegoś co ma być ładne i interesujące oraz układało się w logiczną jedność. No leń jestem i tyle :-) A serio to na równi pochyłej ciężko myśleć o własnym tyłku i jednocześnie zabawiać publiczkę żonglkerką. A i bezsprzecznie ciężko teraz ze mną wytrzymać (dystans to nie jest moje drugie imię). Jedno przyznam - mimo całego tego syfu i niesprawiedliwości czy też bierności pewnych instytucji, powiedzenie "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie" jest jak najbardziej prawdziwe. Cud, jak dla mnie. Niemniej jednak gdyby ktoś zechciał mi polecić dobrego psychologa w okolicy to ja reflektuję, gdyż znieczulanie się alkoholem na długą metę to chyba na dobre nie wyjdzie.
piątek, 01 lutego 2008
zaskoczenie dnia
Wyjazd służbowy, PKS (nie walczę już z prawem jazdy, a w obecnej sytuacji i tak jest to bez sensu), współpasażerowie, z których przynajmniej jeden nie uznaje mydła, grzebienia i proszku do prania (pozdrowienia dla pana w marynarce z rozprutym szwem na plecach), remonty, objazdy, korki. Nic nowego. Ale pan kierowca, który jedzie pod prąd, urządza sobie skrót przez pole, robi przystanek na siku na oczach pasażerów to już przesada. Ostatnio tłumaczył sie w mediach gość z komunikacji miejskiej tłumacząc chamskie zachowanie kierowców tym, iż prowokują ich pasażerowie. Powiedzcie, jak można sprowokować kogokolwiek do palenia w kabinie? Albo do zamknięcia drzwi przed nosem? Albo do nie otworzenia drzwi, przy których stoimy tylko tych na końcu? Albo do puszczania myzyczki pełną mocą głośników? Naprawdę, gościa z PKS (dobra, to jest akurat komunikacja zamiejska) nieźle musieliśmy pobudzić, skoro wykonał jazdę samobójczą a na koniec zachciało mu się lać. Niemniej jednak wrażenie, kiedy jedziesz na zderzenie czołowe - bezcenne. To co przelatuje przed oczami to może nie jest całe życie ale lista rzeczy, których się nie zrobiło. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||